Chwytliwa nazwa dla biurowca

Podobnie jak w nazwach osiedli mieszkaniowych można z łatwością wskazać słowa nadużywane, tak w nazwach tworzonych dla biurowców również z łatwością je znajdziemy. Tower, Plaza, Centre, Park, Office, Business, Forum. Nie dziwimy się tym anglicyzmom.

Angielski jest dziś globalnym językiem biznesu, stąd też nazewnictwo biurowców goszczących firmy o ponadnarodowym zasięgu musi być komunikatywne.

Chwytliwa nazwa dla biurowca, ale przede wszystkim zrozumiała

Owszem, można zżymać się z tego powodu, żałować, że nie tworzymy rodzimych, swojsko brzmiących nazw, ale takie są wymogi świata biznesu.

Trudno posądzać dużych inwestorów zagranicznych, którzy decydują o nazewnictwie, o wpisywanie się w aspiracyjne potrzeby osób pracujących w wieżach, centrach, parkach, forach.

Nazwa dla biurowca – trudny wybór konwencji

Dobranie konwencji dla nazwy biurowca nie jest sprawą łatwą, bowiem zawsze musimy z czegoś ważnego zrezygnować, by uwydatnić coś równie, albo trochę ważniejszego.

Na przykład, rezygnując ze wskazania w nazwie lokalizacji, położenia (z dokładnością do dzielnicy, ulicy, numeru), zyskujemy możliwość uwydatnienia funkcji reprezentacyjnej.

Trudno nie zauważyć, że nazwy biurowców pełnią bardzo podobne funkcje jak nazwy urzędów, instytucji. Brzmią zazwyczaj bardzo oficjalnie, godnie, reprezentacyjnie. Stanowią wizytówkę firmy, podkreślają jej prestiż, pozycję rynkową, wzmacniają wizerunek.

Współczesne biurowce, równie wystawne jak pałace, budowane z polotem, rozmachem jak zamki, pełnią także funkcje symboliczne i emocjonalne.

Same stają się symbolami (wystarczy przywołać słynne biurowce prezydenta Trumpa). Lub symbolizują potęgę, wielkość, możliwości. Sugerują ważność firmy oraz stanowią niewątpliwie powód do dumy.

Ważne pytania

Mając do wyboru kilka konwencji z pewnością należy postawić pytanie o cel marketingowy, jaki nazwa ma pomóc osiągnąć. Warto zastanowić się jaką ma pełnić funkcję.

Na przykład, czy ma stać się symbolem, informacją, intrygującym słowem opisującym budynek, powodem do manifestacji lokalnej dumy, szlachetnym oznaczeniem.

Warto zadać sobie pytanie czy nazwa biurowca ma pomagać w sprzedaży, czy ma być trwałym elementem polityki nazewniczej, strategii wizerunkowej.

I niemniej ważna uwaga

Każda z konwencji ma swoje ewidentne zalety i wady. Pozwala uzyskać dany efekt, ale jednocześnie nie pozwala na uzyskanie innych.

Należy zatem bardzo świadomie, racjonalnie, zgodnie z jasno określonymi planami, strategią marketingową je dobierać. I warto przede wszystkim pamiętać, że nazwy realizujące skutecznie kilka celów nie istnieją.

Jeśli nawet zechcemy stworzyć takie combo nazewnicze odniesiemy efekt przeciwny do założonego. Stara, dobra zasada reklamowa mówi, że lepiej mniej, a mocniej, konkretniej, jaśniej, niż więcej, ale słabo, niejasno, niekonkretnie.

Nazwy biurowców jako punkty fokalne

W tej konwencji nazwą jest najczęściej słowo odnoszące się do typowych części miast, służących spotykaniu się – skwery, place, centra, punkty – np. Beethovena Point, Szkocka Point, Copernicus Square, Silesia City Center.

W nazwach tych czuć pewną lekkość, bliskość (nawet jeśli są stworzone w języku angielskim). Budują pewne wyobrażenie o miejscach, punktach fokalnych, a więc w naturalny sposób skupiających uwagę, z jakiegoś powodu ważnych, przyciągających wiele osób.

Sugerują, że właśnie tutaj, i nigdzie indziej, dzieje się coś ważnego, ciekawego. A w wypadku biur chodzi po prostu o lepsze od innych warunki pracy.

Nazwy numeryczne

Choć nazwy pokroju C-200, F2 Boutique Office, P4, Q22, Rondo R1, Mokotów One nie są niczym szczególnie nowym, to nadal są postrzegane jako unikalne, atrakcyjne, lapidarne, precyzyjne. Brzmią trochę tajemniczo, dzięki czemu budzą ciekawość.

Minimalistyczne w formie, zapadają w pamięć, sugerują coś konkretnego, technicznego, racjonalnego, wymiernego, namacalnego, możliwego. W tych wartościach wyrażone są ogólne benefity, jakie odnoszą osoby pracujące w biurach nimi nazwanych.

Greckie, łacińskie nazwy biurowców

Nazwy o klasycznym rodowodzie – np. Aquarius Business House, Atrium One, Aurum, Epsilon, Eqlibrium, Ethos, Ferrum, Gammai, Platinium, Solano, Thespian, Zita – przede wszystkim brzmią bardzo szlachetnie, nobliwie, godnie, dostojnie, kulturalnie, szykownie, elegancko, dojrzale, wiarygodnie, wzniośle.

Sugerują coś elitarnego, wyjątkowego, konsekrowanego długą tradycją. Są, w dobrym tego słowa znaczeniu, tradycyjne, konserwatywne. Nie przyniosą nikomu dyshonoru, nie narażą na śmieszność. Budzą powszechny szacunek.

Choć, trzeba uczciwie przyznać, nie wzbudzają też wielkich emocji.

Nazwy biurowców wskazujące adres

Nazwy tego rodzaju są bardzo pragmatyczne. W najogólniejszym sensie odpowiadają na pytanie: gdzie znajduje się biurowiec? Grójecka 5, Komandorska 12, Ozimska Business Park, Nowy Świat 2.0., Łucka City, Szucha Premium Offices, Royal Trakt Offices, Wronia 31, Gdański Business Center, Centrum Marszałkowska.

Jak widzimy z powyższych przykładów, mogą to robić w sposób sprawozdawczy, bez podkreślania niczego. Mogą także opisywać, eksponować, ekspresyjnie dodawać miejscu wyjątkowości.

Egzaltowane nazwy biurowców

To przykład nazw niestety nieudanych, szkodliwych, budzących niezrozumienie, czasami uśmiech politowania. Starzejących się w sposób bardzo niepożądany. Nazwy pokroju Heritage Gates, Le Palais, Green Wings, The World Business Center, brzmiące pompatycznie, sztucznie, a przez to śmiesznie już niebawem będą wymagały re-namingu. Przerost formy nad treścią, pretensjonalność oraz ewidentny brak klasy kwalifikują je do niego już dziś.

Wieża, czyli nazwa dla biurowca

Moda na nazywanie wieżowców wieżami nie jest polskim wynalazkiem. To kalka z języka angielskiego. Tower dodaje nazwie godności, sugeruje rozmiar, ogrom, a więc wszystko to, co z dużymi gabarytami kojarzymy.

Jeśli nazw Sky Tower, ORCO Tower, Oxford Tower, TP S.A. Tower, Zebra Tower, Varso Tower używamy do określenia budynków godnych tej nazwy, to oczywiście efekt będzie bardzo satysfakcjonujący.

Gorzej jak za wieżę ma robić dziesięciopiętrowy, zwykły blok, który niczym się nie wyróżnia. Nazwy tego rodzaju będą trafione w przypadku budynków, których forma architektoniczna jest wyjątkowa, wyrasta ponad przeciętność.

Będzie adekwatna dla budynków górujących, dominujących, narzucających otoczeniu, panoramie miasta swój charakter.

Nazwy biurowców przeniesione z innego kontekstu

Pozytywne cechy można w nazewnictwie przenosić i wykorzystywać. Biurowce Atol, Fala będziemy postrzegać przez pryzmat znaczenia słów atol, fala.

Nazwy przeniesione z innego kontekstu automatycznie uruchamiają skojarzenia, pozwalają na zabawę nimi. Ich oddziaływanie zasadza się na dobrze opisanym w psychologii efekcie aureoli, a więc automatycznym przypisywaniu cech pozytywnych na podstawie jednej, znanej. Innymi słowy, jeśli wiemy, że fale bywają piękne, zmysłowe i przyjemnie się na nich żegluje, to praca w biurze o takiej nazwie będzie równie przyjemna.

Nazwy biurowców wykorzystujące nazwę miasta, regionu

Warsaw Financial Center, Warsaw Spire, Warsaw Trade Tower, Silesia Star to nazwy budzące dumę, dzielące się dumą. Podkreślające wyjątkowość regionu, miasta, dzielnicy. Wpisujące się w potrzebę posiadania pozytywnej samooceny.

Potwierdzające, że znajdujemy się w naprawdę dobrym miejscu i w domyśle, w naprawdę dobrym towarzystwie. To konwencja najbardziej aspiracyjna ze wszystkich powyższych.

Jeśli Warszawa jest sercem polskiego biznesu, miejscem, w którym robi się kariery, w którym pracuje się lepiej niż gdziekolwiek indziej, to bycie dumnym z Warszawskiego Centrum Finansowego jest kwestią oczywistą, czyż nie?

  • Co to jest naming?

    Naming, tworzenie nazwy firmy, usługi, produktu jest usługą, procesem, w którym projektant nazwy przygotowuje propozycje nazwy w oparciu o wyselekcjonowane wraz z klientem kryteria.

    Projektowanie nazwy jest najbardziej skuteczne i szybkie, jeśli jest oparte na ścisłej współpracy projektanta oraz klienta.

  • Ile kosztuje stworzenie nazwy?

    Cena zależna jest od wybranego pakietu.

    Pakiet „Dobry” –  15 propozycji – kosztuje 900 PLN brutto
    Pakiet „Lepszy” – 30 propozycji – kosztuje 1500 PLN brutto
    Pakiet „Najlepszy” – bez limitu propozycji – kosztuje 2500 PLN brutto.

  • Ile trwa stworzenie nazwy?

    Średni czas zakończenia projektu wynosi 14 dni.  Przy czym, udzielenie szybkiej i wyczerpującej informacji zwrotnej znacząco przyspiesza osiągnięcie celu.

  • Jak przebiega tworzenie nazwy?

    Kreacja nazwy firmy, produktu, usługi jest procesem. Prace nad nazwą rozpoczynają się w dniu podpisania i przesłania skanu umowy oraz potwierdzenia dokonania przelewu.

  • Kiedy następuje płatność?

    Usługa tworzenia propozycji nazw płatna jest „z góry”, po podpisaniu umowy, na podstawie rachunku.

  • Od czego zaczyna się współpraca?

    Od podpisania umowy, opłacenia rachunku oraz przesłania szczegółowych odpowiedzi na pytania dotyczące kryteriów formalnych, oczekiwań oraz celów.

  • Czy propozycje nazw będą miały wolną domenę?

    Tak. Wszystkie nazwy sprawdzane są pod kątem dostępności domeny -.PL.
    Dostępność innych domen jest dodatkowo odpłatna
    – wysokość dopłaty jest określana indywidualnie w zależności od poziomu złożoności projektu nazewniczego.

  • Czy wszystkie propozycje nazwy będą unikalne?

    Tak. Wszystkie propozycje są sprawdzane pod kątem ich unikalności.
    Nazwy, które już funkcjonują na rynku nie są przedstawiane.

  • Kiedy otrzymam pierwszą transzę propozycji nazwy?

    Pakiet Dobry – po 3 dniach roboczych.
    Pakiet Lepszy – po 2 dniach roboczych.
    Pakiet Najlepszy – w ciągu 24 godzin.

  • Ile propozycji jest w każdej transzy?

    W każdej transzy przesyłam po 5 propozycji.

  • Czy możemy podpisać NDA?

    Oczywiście 😉

  • Czy możliwe jest stworzenie architektury nazewniczej?

    Tak.

  • Czy przesłane propozycje nazwy będą miały opis?

    Na życzenie klienta mogę przygotować opis nazwy.