Polskie nazwy dla restauracji

Najnowszym, bardzo wyraźnym i przybierającym na sile trendem jest tworzenie polskich nazw dla restauracji. Choć nazwy anglojęzyczne, bądź wywiedzione z innych popularnych języków, nadal mają się dobrze, to powoli przestają być symbolem zachodniej jakości. Przestają także być wyrazem postsocjalistycznych aspiracji. Nie napawają wielką dumą, nie sugerują statusu i prestiżu restauracji, nie służą zaspokajania utajonych, niespełnionych potrzeb i marzeń. Coraz rzadziej robią także tak wielkie wrażenie jak dwie dekady temu. Straciły na sile wyrazu i stały się po prostu kolejną, wcale nie najskuteczniejszą, konwencją namingową.

Nowy, pozytywny trend

Przez lata polscy restauratorzy unikali nazw rodzimych – za wyjątkiem restauracji serwujących typową polską kuchnię – bojąc się stygmatu pospolitości, który nad nimi wisiał. Nazwy polskie nie kojarzyły się z niczym dobrym, nie wyrażały żadnych autentycznych potrzeb, były postrzegane w sposób surowy, krytyczny i absolutnie niesprawiedliwy. Po latach odwrotu od polskojęzycznego nazewnictwa restauracji obserwujemy ich zasłużony renesans. Polskie nazwy restauracji brzmią dziś dumnie, atrakcyjnie, przekonująco. Są postrzegane jako adekwatne i sugestywne. Bywają także niezwykle oryginalne i zaskakujące. Spełniają w sposób nie budzący wątpliwości, pokładane w nich nadzieje handlowe i marketingowe.

Polskie nazwy dla włoskich restauracji

Kuchnia włoska cieszy się w Polsce ogromną popularnością, a restauracje włoskie należą do najliczniejszych. Większość z nich – niestety – nosi nazwy wywiedzione z języka włoskiego, z włoskiej kultury, geografii lub historii. Tendencyjność tych nazw sprawia, że tracą wiele ze swojej mocy perswazyjnej. Na tle tak przewidywalnych nazw polskie nazwy takie jak Dziurka od Klucza, Maka i Woda, Kilo Mąki, Sypka Mąka, Boska Włoska, Pasta i Basta, Jak Pragnę Wina, Włoska Robota brzmią bardzo świeżo, oryginalnie, przekonująco. Oddają klimat miejsc, sugerują typ kuchni, intrygują. Są jednocześnie zrozumiałe – co nie zawsze jest oczywiste w przypadku nazw utworzonych na bazie słów włoskich.

Polskie nazwy dla azjatyckich restauracji

Stanowią nadal wyjątek, ale z każdym rokiem ich przybywa i z każdym rokiem powstają coraz bardziej śmiałe, niebanalne, ciekawe, zaskakujące. Podobnie do nazw dla restauracji włoskich, lokale serwujące kuchnię azjatycką nazywane są w sposób bardzo niezróżnicowany. Polskie nazwy dla azjatyckich restauracji przełamując wzorce nazewnicze, paradoksalnie przybliżają klientom te kuchnie. Brzmią o wiele bardziej znajomo, posiadają dobrze znane i zrozumiałe znaczenia. Nie stanowią bariery komunikacyjnej, o wiele szybciej budzą skojarzenia, w mniejszym stopniu są obarczone ryzykiem nieopatrznego odbioru. Nazwy takie jak Łuski i Ości Sushi, Mandaryn, Wi-Taj, Dziki Ryż, Ochota na Sushi dają sposobność do zabawy, gry znaczeniami i skojarzeniami.

Polskie nazwy dla sushi barów

Między Rolkami, Przystanek Sushi, Łuski i Ości Sushi, Miseczka Oshin, Projekt Sushi, Ryżowe Pole to w zdominowanym przez japońskie słowa nazewnictwie sushi barów prawdziwe perełki. Świeże brzmienie, oryginalność, niebanalne znaczenia i skojarzenia zdecydowanie przemawiają na ich korzyść. Użycie polskich nazw dla sushi barów pozwala także zasugerować prestiż lokalu, co w dobie masowego wysypu tego rodzaju lokali zaczyna mieć pierwszorzędne znaczenie. Co równie ważne, sushi bary nazywane polskimi słowami rodzą w świadomości gości plastyczne obrazy, sugestywne, czasami bardzo narracyjne.

Polskie nazwy dla pizzerii

Pizzerie jako pierwsze otworzyły się na nazwy rodzime. Być może dlatego, że pizza jako danie ma coraz bardziej internacjonalny, ale jednocześnie lokalny charakter i powoli przestaje być jednoznacznie kojarzona z kuchnią włoską. Boska Włoska, Maka i Woda, Czarownica Pizzeria, Oliwa Do Ognia, Z Pieca Rodem, Niezły Dym, Piekielny Kupiec, Tomasz i Pomidory – to nazwy budzące niebanalne skojarzenia, obrazy, a nawet historie w wyobraźni klientów pizzerii. Zaskakują humorem, polotem, inteligentną dwuznacznością, grą słów. Na tle dominujących w nazewnictwie pizzerii italianizmów wypadają bardzo przekonująco. Naprawdę przyjemnie się je odbiera, brzmią sympatycznie i przekonująco. Mają także tę zaletę, że wyrażają szereg pozytywnych oczekiwań, wyobrażeń, które pizzeria obiecuje zaspokoić. Nieraz bardzo nieczytelne włoskie nazwy pizzerii (np. Ti Amo Ti) nie są w stanie zaoferować podobnych korzyści.

Jeśli szukasz polskiej nazwy dla restauracji w dobrej cenie:
Zadzwoń: +48 509 453 917
Napisz: biuro@slogansensei.pl
Lub skorzystaj z formularza kontaktowego w prawym dolnym rogu strony  

Polskie nazwy dla restauracji
4.9 (81.33%) 30 votes