Tworzenie nazw dla produktów mięsnych

W sposób oczywisty nazywając parówki, kiełbasy, pasztety, czy pulpeciki będziemy kierować się nieco innymi kryteriami. Niemniej jednak, istnieje kilka ogólnych zasad, których przestrzeganie pozwala uzyskać zadowalający efekt nazewniczy. Bez względu na to, jaki produkt chcemy nazwać, z jakiego mięsa jest wyprodukowany, w jaki sposób jest konsumowany. Przy tej okazji warto przypomnieć, że „jemy nie tylko oczami, ale także uszami”. Nazwy, jakich używamy do określenia danego produktu, dania mają ogromny wpływ na jego postrzeganie i nastawienia wobec niego.

Profesjonalnie zaprojektowane nazwy produktów mięsnych powinny pobudzać apetyt, uruchamiać typowe skojarzenia związane z danym produktem, przede wszystkim dotyczące przyjemności smakowych (dobrze znanych lub antycypowanych), funkcjonalności (właściwości prozdrowotne, zaspokajanie głodu) oraz, koniec końców, skłaniać do zakupu. By taki efekt osiągnąć należy pamiętać o kilku kwestiach. Oto one:

Nie każda nazwa produktu mięsnego musi informować o jego atrybutach, jednak nie można zapominać, że nazwy komunikujące unikalne cechy należą do najskuteczniejszych. Ich niewątpliwym walorem jest lapidarne, bezpośrednie zaprezentowanie – mniej lub bardziej bezpośrednio – korzyści, jakich nabywca może się spodziewać. Znalezienie atrybutu najbardziej atrakcyjnego z punktu widzenia użytkownika nie jest zadaniem prostym, ale z pewnością pominięcie tego wymiaru może skutkować nazwą mniej perswazyjną. Przykładowo atrybutem wędlin w plastrach jest wygoda, trwałość, estetyczność, praktyczność.

Nazwy produktów, które bazują na autorytecie, charyzmie, reputacji, legendzie, micie, jaki otaczają producenta, składniki, technologie, miejsca wytwarzania, czy pochodzenia najczęściej wykorzystywane są do oznaczenia produktów premium, limitowanych, jubileuszowych. Autorytet, reputacja itp. zapewniają rozpoznawalność oraz stanowią rękojmię jakości i wyjątkowości. Przyciągają uwagę i gwarantują siłą swego statusu, że mamy do czynienia z czymś rzeczywiście niezwykłym. Za najlepszy przykład niech posłuży wołowina Kobe i stojąca za nią legenda i aura niezwykłości. Lub bliższy nam przykład hiszpańskiej szynki Jamon Iberico także dobrze ilustruje słuszność takiej strategii nazewniczej.

Cena i jakość, rozpatrywane w parze (jako relacja) lub samodzielnie, mogą być doskonałym punktem wyjścia do stworzenia perswazyjnej nazwy produktu mięsnego. Podkreślanie stosunku jakości do ceny szczególnie jest polecane do nazywania produktów wybieralnych, a więc takich, których zakup nie jest motywowany ani impulsem, ani szczególną potrzebą, ani przyzwyczajeniem czy koniecznością zaspokojenia potrzeb podstawowych. Produkty typowe, niespecjalnie wyróżniające, a chcące konkurować właśnie ceną mogą być z powodzeniem nazywane nazwami sugerującymi ich cenową przystępność, atrakcyjność. Przy czym należy pamiętać, że w potocznej polszczyźnie słowo „tani” jest także synonimem niskiej jakości, dlatego należy go ożywać z przydawkami.

Nieznajomość języka, jaki preferują i jakim posługują się na co dzień przyszli nabywcy produktu mięsnego, może przynieść wiele strat. Nazwa produktu powinna być zrozumiała dla klienta w sposób automatyczny i natychmiastowy. Nie może stanowić dla niego intelektualnego wyzwania, rebusu. Nie może brzmieć onieśmielająco, dziwnie, nienaturalnie, niezgodnie z kompetencjami językowymi czy kapitałem kulturowym, jaki modelowi klienci posiadają. Socjolekty, żargony, slang – znajomość języka targetu stanowi klucz do wzbudzenia zainteresowania, zdobycia zaufania, zbudowania więzi, porozumienia. Warto także pamiętać, że preferencje językowe zmieniają się nie tylko wraz z poziomem wykształcenia, ale także są determinowane przez płeć, wiek, stanowisko, zawód. Odpowiedni język jest szczególnie istotny w nazewnictwie mięs, wędlin i produktów mięsnych premium.

Nazwa produktu może nie tylko komunikować korzyści, ale także sugerować sposób, miejsce lub powód konsumowania – smakowy, zdrowotny (np. chude szynki z drobiu) lub statusowy (podkreślanie statusu społecznego za pomocą pożywienia – np. szynki premium, foie gras). Zjadanie takie, a nie innych produktów mięsnych wiąże się nie tylko z osobistymi korzyściami, ale także może być źródłem wartości dodanej. Związanej z postrzeganiem jednostki, jej wizerunkiem, prestiżem, pozycją zajmowaną w ramach struktury społecznej. Nazwa produktu może motywować, schlebiać użytkownikowi. Może stanowić swoistą nagrodę i potwierdzenie tożsamości, pozycji, roli, funkcji, typu. „Jesteś tym, co jesz” – ta formuła bardzo dobrze się sprawdza w nazewnictwie produktów aspiracyjnych, związanych z podkreślaniem statusu, bazujących na zmianie postrzegania jednostki przez otoczenie. A produkty mięsne w swoich najbardziej wyszukanych, kosztownych, ekskluzywnych wariantach idealnie się do tego nadają.

Jeśli szukasz nazwy dla produktu spożywczego w dobrej cenie:
Zadzwoń: +48 509 453 917
Napisz: biuro@slogansensei.pl
Lub skorzystaj z formularza kontaktowego w prawym dolnym rogu stron

Tworzenie nazw dla produktów mięsnych
4.6 (76.8%) 25 votes