Wybór konwencji namingowej przy tworzeniu nazw produktów

 

Nazwa produktu pełni między innymi funkcję identyfikacyjną (pozwala na właściwe przyporządkowanie produktu do kategorii, poznanie jego funkcji oraz częstokroć sposobu użytkowania) oraz perswazyjną. Ta ostatnia ma na celu przyciągnięcie uwagi potencjalnego klienta, oddziaływanie na jego wyobraźnię. Oddziałując na emocje odbiorcy, skłania go do zakupu. By tak się stało konieczne jest optymalnej konwencji namingowej w jakiej nazwa zostanie stworzona.

Nazwy produktów stworzone w nieadekwatnej konwencji namingowej

Błędnie dobrana konwencja namingowa generuje niepotrzebne koszty reklamowe. Nazwa produktu, która w odbiorze klientów nie pasuje do produktu, nie pasuje do branży, nie trafia w żadną istotną potrzebę, którą ma produkt zaspokajać będzie nazwą generującą dodatkowe koszty.

Kto nie dowierza niech przypomni sobie sromotną porażkę twórców technologii HD DVD, którzy przegrali z konkurencyjną technologią o przekonującej nazwie Blu-ray. Techniczna, pozbawiona wdzięku, emocji, niesugestywna nazwa HD DVD nie przyciągała uwagi, wręcz odstręczała potencjalnych nabywców, sugerując coś nieprzystępnego, trudnego. W porównaniu z obiecującą, budzącą emocje i wyobraźnię nazwą Blu-ray wypadała nieprzekonująco. Jeśli Blu-ray sugerowała coś przyjemnego i ekscytującego, HD DVD brzmiała jak zapowiedź wielkiej nudy.

Bardzo ważne wymiary

Zgodnie z powszechnie powtarzanymi wskazówkami, nazwy produktów powinny być krótkie i proste, łatwe do wymówienia, przeliterowania, zapamiętania. Powinny być unikalne, charakterystyczne, wyróżniające się, ponadto powinny sugerować korzyści lub informować o atrybutach produktu. To oczywiście prawda, przy czym tworzenie nazw produktów według tak zawężonych kryteriów jest błędem w sztuce nazewniczej.

Wybierając konwencję namingową należy uwzględnić specyfikę branży, produktu (w szczególności narosłych wokół danej kategorii stereotypów, mitów i przekonań). Równie ważne jest uwzględnienie charakteru firmy, jej wizerunku. Konwencja musi rezonować z przyjętą strategią na poziomie całej marki, jak i poszczególnego produktu.

Niemniej ważna jest świadomość kompetencji językowych nabywców, ich kapitałów kulturowych. Podobnie rzecz się ma z płcią przypisywaną produktowi, płcią jego typowych użytkowników, ich wiekiem, wartościami, jakie wyznają.

Naśladowanie konwencji namingowych

Drogą na skróty, bardzo często wybieraną przez producentów jest naśladowanie, kopiowanie konwencji namingowych, które sprawdziły się już na rynku. Za przykład wystarczy podać karierę członów nazw: chłopskie, babuni, zbójnickie, szlacheckie, polski(e). Naśladowanie nie dotyczy wykorzystywania tylko i wyłącznie takich samych członów czy ich synonimów, ale także naśladownictwa na poziomie cech formalnych. Znamiennym przykładem są nazwy odimienne, najczęściej zdrobniane – Czaruś, Anusie.

O ile w krótkiej perspektywie – pomijając kwestie etyczne i przede wszystkim prawne – naśladownictwo rozwiązań nazewniczych może wydawać się korzystne, o tyle w perspektywie dłuższej jest wręcz destrukcyjne. Nie służy w równym stopniu całemu segmentowi rynku i poszczególnym producentom. Funkcja identyfikacyjna i perswazyjna traci na sile, produkty i ich producenci w świadomości klientów mieszają się, rodząc frustrację.

Tworzymy nazwy produktów w dobrej cenie!
Zadzwoń: +48 509 453 917
Napisz: biuro@slogansensei.pl
Lub skorzystaj z formularza kontaktowego w prawym dolnym rogu strony.  

Wybór konwencji namingowej przy tworzeniu nazw produktów
4.8 (80%) 34 votes