Skip to content
Home » Blog » Nazewnictwo produktów mięsnych

Nazewnictwo produktów mięsnych

    Zacznijmy od kwestii oczywistej – nazwa produktu jest reklamą. Służy identyfikacji produktu, pozwala się wyróżnić i przekonać nabywców do zakupu. Odpowiada także za wyobrażenia, jakie w sposób automatyczny uruchamiamy czytając ją lub słysząc.

    Nazwa także „sprzedaje”. Na potwierdzenie tej tezy znajdziemy całkiem sporo empirycznych dowodów. Bardzo często ten sam produkt za sprawą nowej nazwy, budzącej bardziej przekonujące skojarzenia, emocje i nastawienia jest o wiele chętniej kupowany.

    Oczywiście, nazwa produktu nie może łamać prawnych ograniczeń, jakie są nakładane na przekazy reklamowe. W przypadku produktów adresowanych do dzieci kwestia ta jest szczególnie istotna.

    Polskie prawo chroni dzieci przed reklamami, w tym także nazwami produktów, które mogłyby wykorzystywać ich łatwowierność, niedojrzałość emocjonalną i niesamodzielność intelektualną.

    Nazwa produktu skierowanego do dzieci nie może także zawierać żadnych środków językowych, które służyłyby skłonieniu dzieci do zakupu.

    Tworząc nazwy parówek, kiełbasek, wędlin, by wymienić tylko te najpopularniejsze produkty mięsne, należy przede wszystkim uwzględnić wiek konsumenta. Nie znając możliwości intelektualnych i potrzeb emocjonalnych dzieci nie będziemy w stanie stworzyć nazwy zrozumiałej i atrakcyjnej.

    Nazewnictwo produktów (wraz ze specyficzną szatą graficzną, opakowaniem itd.) służy nie tylko do przyciągania uwagi dzieci. Nie od dziś wiadomo, że produkty lubiane są jednocześnie produktami chętnie zjadanymi, co dla większości rodziców ma znaczenie fundamentalne.

    Nazwa produktu skierowanego do dzieci musi posiadać kilka cech, by mogła zostać uznaną za profesjonalną. Po pierwsze, musi być nazwą krótką i łatwą do wymówienia. Zarówno przez dzieci dopiero uczące się języka, jak i przez te, które władają nim w sposób swobodny i bezproblemowy. Warto zatem unikać w nazwach zgłosek sprawiających szczególne problemy w wymowie.

    Po drugie, nazwa nie może być ani abstrakcyjna, ani niezrozumiała, ani tym bardziej wyszukana. Nie może stanowić dla dzieci przeszkody, bariery intelektualnej.

    Musi brzmieć znajomo i dawać im poczucie bezpieczeństwa i bliskości. Pamiętajmy, że dzieci o wiele bardziej niż ludzie dorośli lubią rzeczy, które już znają.

    Bardzo pozytywnie reagują także na zdrobnienia, które stanowią kwintesencję dzieciństwa. Zazwyczaj dzieciom kojarzą się one z czymś miłym, miękkim, ciepłym, wesołym. Oraz, co najważniejsze, z czymś przyjemnym i smacznym. Za ich pomocą z łatwością zbudujemy z odbiorcą specyficzną więź.

    Od razu dodajmy, że fortunna nazwa zdrobniona (np. Balbinki, Drobisie, Głodniaki) powinna odwoływać do jednego z ważnych – z punktu widzenia potrzeb dziecka – uniwersów. Na przykład: wiedzy, zabawy, doświadczania, podobieństwa itd.

    Nazwa produktu mięsnego powinna sugerować, że stanowi on część uniwersum obdarzonego przez dziecko pozytywnymi emocjami i skojarzeniami. Najbardziej naturalne wydaje się odwołanie do uniwersum zabawy, przygody, wiedzy i eksploracji.

    Warto jednak pamiętać, że dzieci obdarzają zwierzęta (żywe, maskotki, ale także postaci bajek, komiksów, rysunków) bardzo silnymi uczuciami.

    Częstokroć identyfikują się z nimi i traktują jako ważną część swojego świata. Dlatego też należy posługiwać się tylko i wyłącznie przykładami zwierząt niejadalnych, egzotycznych lub fikcjonalnych.

    O wiele bardziej bezproblemowe wydaje się uniwersum bajek, baśni, komiksów, kreskówek. Imiona, nazwiska, pseudonimy, przydomki użyte jako nazwy zapewnią produktowi nie tylko wyrazistą tożsamość, osobowość, charakter. Pozwolą także przenieść pozytywne emocje z bohatera na parówkę, kiełbaskę czy szynkę.

    Oprócz zdrobnień bardzo często można spotkać nazwy onomatopeiczne, co również nie powinno dziwić, bowiem dzieci już w bardzo wczesnym stadium nauki języka zapoznawane są z wyrazami dźwiękonaśladowczymi.

    Walorem takich nazw, obok humoru, lekkości, zrozumiałości, jest ich natychmiastowa rozpoznawalność i uruchomienie pozytywnych wspomnień. Dźwięki towarzyszą jedzeniu i częstokroć inspirują, inicjują zabawy.

    Na koniec warto zastanowić się nad związkiem między charakterem produktu, sposobem jego konsumpcji, zakupu a jego nazwą.

    Czy produkty mięsne powinny być nazywane inaczej niż czekoladki? Biorąc pod uwagę potrzeby dzieci, w szczególności potrzebę zabawy, nazewnictwo produktów mięsnych powinno być dalekie od powagi.

    Stąd też o parówkach, kiełbaskach, wędlinach, pasztetach należy myśleć raczej w kategoriach przekąsek niż części składowych dań śniadaniowych, obiadowych czy kolacyjnych.

    Nazwy tych produktów powinny sugerować, że jedzenie jest kolejną okazją do zabawy, odkrywania, doświadczania przyjemności. I tutaj dochodzimy do bardzo ważnego pytania: z kim będziemy się bawić?

    Nazwa może stanowić dobrą podpowiedź. Najczęściej stosowanymi rozwiązaniami jest używanie nazw osobowych (np. Duduś, Pasztet Smyka) lub nazw kategorialnych (np. Żarłaki, Sokoliki).

    Nazwy osobowe są najczęściej nazwami stworzonymi od imion, przydomków, ksyw, określeń. Służą do odróżniania i indywidualizacji. Sugerują pojedynczą, konkretną, specyficzną osobę lub postać. Tym samym pozwalają na budowanie wyrazistej tożsamości, osobowości produktu.

    Nazwy kategorialne sugerują pewien zbiór, wielość, podkreślają przynależność do danej kategorii (np. kiełbas myśliwskich). Ten rodzaj przyporządkowania pozwala przypisywać pojedynczemu produktowi cechy, które posiada cała kategoria. Nazwy kategorialne automatycznie uruchamiają tego rodzaju skojarzenia, choć trzeba pamiętać, że nie są pozbawione wad.

    Każda kategoria posiada także zbiór przesądów, stereotypów i mitów, których dany produkt nie musi być uosobieniem.

    Produkty policzalne, takie jak parówki, zdecydowanie lepiej jest nazywać za pomocą nazw kategorialnych. Do produktów niepoliczalnych – np. pasztetów – zdecydowanie lepiej pasują nazwy osobowe.

    Jeśli jesteś zainteresowany/a stworzeniem nazwy dla produktów mięsnych, wybierz jeden z planów ofertowych:

    • Co to jest naming?

      Naming, to nic innego jak nazewnictwo firm, marek, produktów i coraz częściej postaci (np. brand hero), światów (np. w ramach storytellingu). Bez profesjonalnej, dobrze brzmiącej, adekwatnej, chwytliwej nazwy trudno prowadzić biznes z sukcesami.

      Nazwa firmy, produktu, usługi, marki jest reklamą. Służy identyfikacji produktu, pozwala się wyróżnić i przekonać nabywców do zakupu. Odpowiada także za wyobrażenia, jakie w sposób automatyczny uruchamiamy czytając ją lub słysząc.

    • Ile trwa stworzenie nazwy?

      Średni czas zakończenia projektu wynosi 14 dni.  Przy czym, udzielenie szybkiej i wyczerpującej informacji zwrotnej znacząco przyspiesza osiągnięcie celu.

    • Jak przebiega tworzenie nazwy?

      Kreacja nazwy firmy, produktu, usługi jest procesem. Prace nad nazwą rozpoczynają się w dniu podpisania i przesłania skanu umowy oraz potwierdzenia dokonania przelewu.

    • Kiedy następuje płatność?

      Usługa tworzenia propozycji nazw płatna jest “z góry”, po podpisaniu umowy, na podstawie rachunku.

    • Od czego zaczyna się współpraca?

      Od podpisania umowy, opłacenia rachunku oraz przesłania szczegółowych odpowiedzi na pytania dotyczące kryteriów formalnych, oczekiwań oraz celów.

    • Czy propozycje nazw będą miały wolną domenę?

      Tak. Wszystkie nazwy sprawdzane są pod kątem dostępności domeny -.PL.
      Dostępność innych domen jest dodatkowo odpłatna
      – wysokość dopłaty jest określana indywidualnie w zależności od poziomu złożoności projektu nazewniczego.

    • Czy wszystkie propozycje nazwy będą unikalne?

      Tak. Wszystkie propozycje są sprawdzane pod kątem ich unikalności.
      Nazwy, które już funkcjonują na rynku nie są przedstawiane.

    • Kiedy otrzymam pierwszą transzę propozycji nazwy?

      Pakiet Dobry – po 3 dniach roboczych.
      Pakiet Lepszy – po 2 dniach roboczych.
      Pakiet Najlepszy – w ciągu 24 godzin.

    • Ile propozycji jest w każdej transzy?

      W każdej transzy przesyłam po 5 propozycji.

    • Czy możemy podpisać NDA?

      Oczywiście 😉

    • Czy możliwe jest stworzenie architektury nazewniczej?

      Tak.

    • Czy przesłane propozycje nazwy będą miały opis?

      Na życzenie klienta mogę przygotować opis nazwy.