Branża budowlana nie ma w naszym kraju szczęścia do namingu. Dominują nazwy przaśne, budzące skojarzenia z sumiastymi wąsami, festiwalem muzyki disco polo, niechlubną maksymą „na rusztowanie wchodzę dopiero po szklanie”.

Polskie firmy budowlane – w szczególności lokalne, budujące dla klientów indywidualnych – kompletnie nie dbają o swój wizerunek.

Kojarzą się równie źle, jak źle się nazywają. Już pobieżny rzut oka na trendy nazewnicze pozwala zakwalifikować ponad 90% ich nazw do niezwłocznego renamingu.

Od lat główną niedyspozycją w tej branży jest brak marketingowej świadomości. Z łatwością można odwrócić pierwsze zdanie i powiedzieć, że to agencje namingowe nie mają szczęścia do firm budowlanych, które dość często uznają profesjonalne nazewnictwo jako fanaberię.

A koszt namingu traktują jako zbędny wydatek. Koniec końców wszyscy mają w nazwie BUD lub REM. I w obu przypadkach „wiadomo o co chodzi”, prawda? Rzecz w tym, że właśnie nie do końca!

JanuszBud i WacławBud w jednym mieszkali domku… nazwa dla firmy budowlanej

Pozostając w zgodzie z powyższą logiką, należałoby powiedzieć, że na bezrybiu i rak ryba. Nie trzeba się starać. Wystarczy zamiast Janusza do prefiksu „bud” dodać Wacław i też będzie dobrze.

Zależy dla kogo, bo dla klientów na pewno nie. Owo „namingowe bezrybie” jest na życzenie samych „wędkarzy”. Nie ma żadnego marketingowo-biznesowego uzasadnienia  dla bezmyślnego kopiowania złych wzorców.

Wciąż niestety odpowiedzialne za taki stan rzeczy jest błędne rozumowanie, według którego klienci raczej zwracają uwagę na jakość, solidność usług budowlanych, ich cenę niż na nazwy, logotypy, strony internetowe, foldery, hasła reklamowe. To prawda.

Przy czym, w której branży nie są to wartości pożądane? Idąc tym tokiem myślenia nie powinno się inwestować w jakikolwiek element wizerunkowy. Bo i po co? Właśnie po to, by skuteczniej komunikować o tej ważnej różnicy w jakości, cenie. Koniec końców czym różni się JanuszBud od WacławBuda? Chyba niczym, prawda?

Świat się zmienia, a firmy budowlane twardo obstają przy swoim

Bylejakość nazwy nie ma – całe szczęście – przełożenia na satysfakcję klientów, ale chcąc nie chcąc świadczy o właścicielu firmy budowlanej. Być może oczekiwanie od niego, by pokazywał się w „marketingowym fraku” jest przesadą, ale z pewnością niczym przesadnym nie jest oczekiwanie od niego pewnej elementarnej marketingowej świadomości. Zbyt często zakłada on, że jakość sama się obroni. Nic bardziej mylnego.

Żyjemy w świecie ogromnej konkurencji, równie atrakcyjnych ofert. Elementarne działania marketingowe, do których zaliczyć należy także nazewnictwo, są po prostu oczywistą koniecznością. Tym bardziej, że struktura kliencka ulega zmianie.

Nowe pokolenia, od dziecka otoczone przez świat marek, w związku z tym mające o wiele większe oczekiwania, powiedzą firmom kojarzącym się z obciachem stanowcze nie. I racja będzie stać po ich stronie. Lekceważące podejście do wizerunku w branży budowlanej, jeszcze dekadę temu, było akceptowalne. Dziś jest niedopuszczalne.

Od nazwiska do imienia żony – nazwa dla firmy budowlanej

Innym niepokojącym trendem w nazewnictwie firm budowlanych jest tworzenie nazw w oparciu o nazwiska właścicieli lub imiona członków ich rodzin. Owszem brzmi to swojsko, zrozumiale, ale nic ponadto nie komunikuje. Paradoksem jest fakt, że takie quasi zindywidualizowane nazwy na tle podobnych po prostu nie działają. Niczym nie wyróżniają firmy, nic nie mówią.

Nazwa Kowalski Budex jest równie anonimowa jak Nowak Budmal. Tym bardziej, że na imiennym oznaczeniu wysiłki marketingowe zazwyczaj się zaczynają i kończą. Trudno, więc oczekiwać, że klienci będą taką nazwę kojarzyć z czymkolwiek więcej niż z popularnym polskim nazwiskiem lub imieniem.

Branża budowlana musi zmienić swoje podejście do klienta

Branża ta ma swoją specyfikę, której oczywiście przy projektowaniu nazwy nie można ignorować. Ale też nie można popełniać klasycznego błędu brania własnych przekonań za powszechne.

Klienci nie szukają budowlanych pięknoduchów, których kompetencje zaczynają się na ładnej nazwie, chwytliwym sloganie reklamowym oraz kilku fotografiach budynków wprost z płatnego photostocku. To jasne.

Szukają firmy umiejącej skutecznie, atrakcyjnie przekonać ich do siebie. Umiejącej pokazać, że jest firmą budowlaną z prawdziwego zdarzenia. Umiejącą budować solidnie, na czas, w dobrej cenie. Nazwy pokroju JanuszBud niczego takiego niestety nie sugerują!

Nazwa dla firmy budowlanej po polsku

Klientów – dla własnego dobra – nie można traktować w lekceważący sposób. Tym bardziej, że można stworzyć efektowną, skuteczną, dobrze brzmiącą, zrozumiałą, łatwą do zapamiętania, przeliterowania nazwę dla firmy budowlanej.

I nie musi ona być wyprowadzona z żadnego języka obcego. Nie jesteśmy także skazani na nazwy z nieszczęsnymi sufiksami „bud”, „rem”. Z podobnymi do nich, także nie.

Bezpośrednie zakomunikowanie branży, w jakiej działa firma, jest dzięki bogactwu leksykalnemu języka polskiego możliwe.

A nawet bardzo łatwe! Na koniec dodajmy, że właściciele firm budowlanych niepotrzebnie obawiają się używania nazw odchodzących od „sprawdzonego patentu”.

Zyskują niewiele, a ryzykują jeszcze więcej. Na przykład śmieszność, która jest najmniej dotkliwym z możliwych kosztów.

  • Co to jest naming?

    Naming, tworzenie nazwy firmy, usługi, produktu jest usługą, procesem, w którym projektant nazwy przygotowuje propozycje nazwy w oparciu o wyselekcjonowane wraz z klientem kryteria.

    Projektowanie nazwy jest najbardziej skuteczne i szybkie, jeśli jest oparte na ścisłej współpracy projektanta oraz klienta.

  • Ile kosztuje stworzenie nazwy?

    Cena zależna jest od wybranego pakietu.

    Pakiet „Dobry” –  15 propozycji – kosztuje 900 PLN brutto
    Pakiet „Lepszy” – 30 propozycji – kosztuje 1500 PLN brutto
    Pakiet „Najlepszy” – bez limitu propozycji – kosztuje 2500 PLN brutto.

  • Ile trwa stworzenie nazwy?

    Średni czas zakończenia projektu wynosi 14 dni.  Przy czym, udzielenie szybkiej i wyczerpującej informacji zwrotnej znacząco przyspiesza osiągnięcie celu.

  • Jak przebiega tworzenie nazwy?

    Kreacja nazwy firmy, produktu, usługi jest procesem. Prace nad nazwą rozpoczynają się w dniu podpisania i przesłania skanu umowy oraz potwierdzenia dokonania przelewu.

  • Kiedy następuje płatność?

    Usługa tworzenia propozycji nazw płatna jest „z góry”, po podpisaniu umowy, na podstawie rachunku.

  • Od czego zaczyna się współpraca?

    Od podpisania umowy, opłacenia rachunku oraz przesłania szczegółowych odpowiedzi na pytania dotyczące kryteriów formalnych, oczekiwań oraz celów.

  • Czy propozycje nazw będą miały wolną domenę?

    Tak. Wszystkie nazwy sprawdzane są pod kątem dostępności domeny -.PL.
    Dostępność innych domen jest dodatkowo odpłatna
    – wysokość dopłaty jest określana indywidualnie w zależności od poziomu złożoności projektu nazewniczego.

  • Czy wszystkie propozycje nazwy będą unikalne?

    Tak. Wszystkie propozycje są sprawdzane pod kątem ich unikalności.
    Nazwy, które już funkcjonują na rynku nie są przedstawiane.

  • Kiedy otrzymam pierwszą transzę propozycji nazwy?

    Pakiet Dobry – po 3 dniach roboczych.
    Pakiet Lepszy – po 2 dniach roboczych.
    Pakiet Najlepszy – w ciągu 24 godzin.

  • Ile propozycji jest w każdej transzy?

    W każdej transzy przesyłam po 5 propozycji.

  • Czy możemy podpisać NDA?

    Oczywiście 😉

  • Czy możliwe jest stworzenie architektury nazewniczej?

    Tak.

  • Czy przesłane propozycje nazwy będą miały opis?

    Na życzenie klienta mogę przygotować opis nazwy.